W tym odcinku opowiem o strasznie uczonym prawie fizycznym, które brzmi: “Ilość światła maleje cholernie szybko”, a także podzielę się wrażeniami z warsztatów z Martinem Prihoda. Stay tuned!
Spotkanie z Martinem
Podczas PhotoWeekend 2010, zorganizowanego przez Gulf PhotoPlus, miałem okazję pracować i poznać tajniki warsztatu Martina Prihody. Martin to jeden z najlepszych fotografów mody na świecie, współpracujący z takimi magazynami jak Vouge India czy GQ. Okazja podglądnięcia takiego geniusza przy pracy to dla mnie gratka nie lada, tym bardziej, iż potrafi on przekazać swoją wiedzę w bardzo przystępny i niebanalny sposób. Martin swoje warsztaty nazwał “Big Lights Far Away” – co to oznacza, wyjaśniam w dalszej części wpisu.
Dla mnie największą atrakcją była możliwość uczestniczenia we wspólnej sesji, tym bardziej, że odbywała się na pięknej plaży w Dubaju. I to w samo południe, w pełnym słońcu, przy około 35 stopniach upału! Dla europejskiego mięczaka, przyzwyczajonego do nijakości naszego klimatu było to straszne wyzwanie, upał po prostu mnie dobijał i z zazdrością słuchałem współ-warsztatowiczów, którzy zapewniali mnie, że pogoda jest super, ba, że jest prawie chłodno, jak na tamtejsze warunki. Wiem jedno – mnie można było prawie wykręcać, a ilość wody którą wypiłem, mogłaby spokojnie rozsadzić Smoka Wawelskiego :)
Nie zważając jednak na warunki pogodowe (miałem już ani razu na tym blogu nie wspomnieć o pogodzie!) i moją mięczakowatość klimatyczną, udało mi się uczestniczyć w czymś, czego na pewno długo nie zapomnę!
Big Lights Far Away
Dlaczego duże i dlaczego daleko – inverse square law.
Aby przejść do wyjaśnienia sloganu “Big Lights Far Away”, niestety musimy zacząć od odrobiny teorii. Wiem, wiem, nikt nie lubi teoretycznych dywagacji, ale czasem warto trochę pocierpieć katuszy intelektualnych, aby zrozumieć, co dzieje się, kiedy chcemy zrobić dobre zdjęcie. Tym bardziej, że przeszukałem dość dokładnie polskojęzyczne zasoby sieci i niestety nie znalazłem za wiele na temat Prawa Odwrotności Kwadratów (Inverse Square Law). A to przecież podstawowe prawo fizyczne, decydujące o naszych zdjęciach. Bo fotografia to nic więcej jak fizyka światła! To zbiór prostych zasad opisujących zachowanie światła. Ok, aby osłodzić trochę dalszą lekturę, sparafrazuję Inverse Square Law następująco (a dodam, że jestem po mat-fizie, więc moja trawestacja tegoż prawa będzie baaaardzo uczona) :
“Ilość światła maleje cholernie szybko!”
A teraz już poważniej:
Prawo odwrotności kwadratów (fotometryczne prawo odległości) mówi nam, że natężenie oświetlenia elementu powierzchni jest wprost proporcjonalne do światłości źródła w kierunku tego elementu oraz do cosinusa kąta padania światła, a odwrotnie proporcjonalne do kwadratu odległości tego elementu od źródła.Prawo odwrotności kwadratów (fotometryczne prawo odległości) mówi nam, że natężenie oświetlenia elementu powierzchni jest wprost proporcjonalne do światłości źródła w kierunku tego elementu oraz do cosinusa kąta padania światła, a odwrotnie proporcjonalne do kwadratu odległości tego elementu od źródła.
Uff, strasznie mądre zdania :) A tak po ludzku chodzi o to, że ilość światła maleje wraz z odległością od źródła tegoż światła, odwrotnie proporcjonalnie do kwadratu tej odległości. Jeśli zatem podwoimy odległość od źródła światła, tracimy aż 75% światła (mamy 1/4 ilości światła czyli kwadrat podwojonej odległości). i odwrotnie, jeśli obiekt fotografowany jest 2 razy bliżej, otrzymuje on 4 razy więcej światła. W obu przypadkach jest to różnica 2 EV. Zasadę tą ilustruje zdjęcie obok.
Spoko, spoko ale jakie to ma przełożenie na “…far away..”?
No dobra, po popisach znajomości praw fizycznych i epatowaniu uczonymi frazami, miało być już lajtowo, a tu dalej jakieś wykresy…. Spróbujmy zatem na przykładzie. Wyobraźmy sobie, że np model jest w odległości około 10 cm od naszej lampy, umiejscowionej z boku tak, aby oświetlać ucho i jedną część twarzy. Ustawimy poprawną ekspozycję na oświetloną część twarzy i przekonujemy się że różnica oświetlenia między uchem bliższym lampy a uchem dalszym wyniesie około 2EV :) (założyłem dla uproszczenia, że twarz ma około 10 cm szerokości hehe). Jeśli natomiast oddalimy twarz modela od lampy np na kilka metrów, ekspozycja na obu częściach twarzy (obu uszach w moim chorym przykładzie) będzie znacznie bardziej równomierna. Dlaczego się tak dzieje? Fizyka – podwojenie 10cm to 20cm, więc bliżej lampy ilość światła maleje znacznie szybciej. Natomiast podwojenie np 10 metrów to aż 20, dlatego im dalej od źródła światła tym bardziej równomierną ekspozycję możemy uzyskać.
To oczywiście decyzja artystyczna, czy chcemy uzyskać gradację światła na modelu (zastosowaną jako środek artystyczny), ustawiając lampę blisko, czy zależy nam na jednolitej ekspozycji. Ma to zastosowanie np na ślubach, gdyż jeśli chcemy uzyskać w miarę jednolite oświetlenie całej sali tanecznej, musimy upewnić się, że ustawimy lampy odpowiednio daleko. Jeśli w tej sytuacji lampy będą dostatecznie daleko, uda nam się uzyskać obszar jednolitego natężenia światła na znacznej powierzchni, co uwolni nas od ciągłej zmiany parametrów aparatu wraz z przemieszczaniem się po sali. Zależy zatem czy chcemy mieć ucho jasne czy ciemne – teraz już wiemy jak osiągnąć jeden i drugi efekt :)
Ok, ale dalko to znaczy twardo, tak?
A no właśnie, tu jeszcze wspomnieć trzeba o pierwszej części sloganu, tzn “Big Lights”. Jeśli oddalamy źródło światła, to oczywiście staje się ono bardziej twarde. Miękkość światła, jako jego charakterystyka, zależy od relatywnej wielkości tegoż źródła w stosunku do fotografowanego obiektu. Nie wystarczy zatem kupić wielką oktę i ustawiając ją 10metrów od modelki, mieć nadzieję że światło będzie idealnie miękkie. Najlepszym przykładem jest słońce, które samo w sobie jest ogromne, jest natomiast na tyle daleko od nas, że jawi się nam jako twarde punktowe źródło światła. Natomiast np mała lampka aparatowa, ustawiona blisko małego przedmiotu będzie bardzo łagodnym źródłem.
Aby zatem uzyskać równomierną ekspozycję oraz łagodne światło, najlepiej stosować (relatywnie do modela) bardzo duże źródła światła w znacznym oddaleniu. Nie oznacza to jednak, że to jest jedyna słuszna technika oświetleniowa, jest to tylko jeden ze środków wyrazu artystycznego, podobnie jak np twarde kontrastowe światło, oświetlenie punktowe itd. Warto jednak poznać wszystkie możliwości, aby potrafić z nich korzystać we własnych projektach.
Inverse Square Law i jego rozumienie przydaje się zresztą jeszcze do sterowania jasnością swojego tła. Zawsze powtarzam, że z białego tła mogę zrobić białe, szare a nawet czarne, w zależności od tego, jak daleko znajduje się ono od modela. To właśnie to samo prawo i moje jego wyjaśnienie “Ilość światła maleje cholernie szybko” powoduje, iż uzyskując poprawną ekspozycję na modelu, możemy dowolnie przyciemnić tło, w zależności od tego w jakiej odległości się ono znajdzie i jaka porcja światła do niego dociera!
Technikalia
Prezentowane zdjęcia robiłem głównie obiektywem 24-70 L. W pełnym słońcu (o czym poniżej) musiałem pracować na jak najniższym ISO – w moim przypadku ISO 50. Zastosowane oświetlenie jest stosunkowo proste – stosowałem duży softbox lub też beauty dish jako główne źródło światła. Natomiast jako światło kontrowe, dopełniające, stosowałem słońce, które działało jako naturalny rim light a także budowało bardzo często kadr. Uwielbiam fotografować pod słońce, gdyż tworzy to niepowtarzalny klimat zdjęć, jest to jednak cholernie trudna sprawa. Po pierwsze autofocus wariuje kompletnie (zwłaszcza z filtrem ND) a poza tym potrzebujemy bardzo dużo mocy. W tym przypadku pracowaliśmy z lampami Profoto 1200Ws oraz zasilaczem 2400Ws, o czym poniżej. Mocy zresztą potrzeba jeszcze więcej gdy chcemy przyciemnić ekspozycję nieba np o 1-2 EV. Nie dość, że poprawne naświetlenie nieba wymaga już sporo światła, to uzyskanie efektu przyciemnienia tegoż tła to dodatkowy wydatek energetyczny. Czas miałem oczywiście ustawiony na maksymalną prędkość synchronizacji mojej migawki (1/250), gdyż pracowałem ze starszą wersją PocketWizard Plus II.
Nieustanna walka ze słońcem
Prezentowane dziś zdjęcia robiliśmy praktycznie w samo południe, w pełnym słońcu, które w Dubaju praży niesamowicie. Oznacza to mniej więcej tyle, iż potrzebowaliśmy baaardzo dużo mocy. W tym przypadku pracowałem na rozkręconej na maxa lampie 1200Ws i powiem, że było to nawet ciut za mało, zwłaszcza fotografując pod światło. W takich warunkach dobrym pomysłem byłoby zastosowanie lamp 2400Ws, co pozwoliłoby na bardziej komfortową pracę. Jesteśmy praktycznie skazani na wysokie wartości przesłony, rzędu f16-f22 oraz niskie iso. Ale co jeśli chcemy uzyskać efekty płytkiej głębi ostrości? Rozwiązania są przynajmniej 2. Po pierwsze bardzo pomocne okazują się filtry ND, które zabierają pewną ilość światła ze sceny, pozwalając na otwarcie przesłony. Ja używałem tzw Fadera LightCraftWorkshop. Są to filtry ND o zmiennej gęstości, które pozwalają na ograniczenie światła od 2 do 8 działek przesłony, przez co pracować mogłem nawet z f2.8! Niestety praca z większymi wartościami na tym filtrze jest cholernie utrudniona, gdyż po prostu kompletnie nic nie widać w wizjerze, a i autofocus nie sprawuje się najlepiej, jednak uzyskiwany efekt jest naprawdę zadowalający.
Innym sposobem poradzenia sobie z tym problemem to tzw. Hypersync, oferowany przez nowe wyzwalacze PocketWizard. Aby nie wchodzić znów w teoretyczne bajanie, pozwalają one na ciut wcześniejsze wyzwolenie lampy, w porównaniu z migawką, co daje nam synchronizację aparatu z lampami błyskowymi (także studyjnymi) nawet do 1/500 sekundy, a więc sporo ponad sync speed. Z moich domowych testów wychodzi na to, że lampy MSN (które dostałem od fripers.pl, a o których niebawem napiszę więcej, bo naprawdę to kawał dobrego sprzętu), spokojnie synchronizują się z Pocketwizard Mini nawet do 1/640 sekundy. Więc aż nie mogę się doczekać kiedy wezmę je w plener aby eksplorować te niespotykane możliwości. Niestety Hypersync nie jest specjalnie dobrze opisany w sieci, tak w publikacjach angielskojęzycznych, jak i polskich, zatem pozostaje nic więcej, jak tylko samemu przekonać się jak to wszystko działa i jak najlepiej ustawić dość skomplikowane parametry offset w nadajnikach… Obiecuje zatem pełną relację już niebawem!
Balansowanie na video
Na koniec oczywiście relacja video z tych warsztatów, wykonana moim 550D i 24-70 L z filtrem ND. Z racji tego, iż wiało naprawdę mocno, z góry przepraszam za niektóre “deliryczno-trzęsące się” ujęcia. Bardzo ciężko było mi pamiętać o tym, aby uwiecznić filmowo te warsztaty, gdyż tak byłem zaaferowany możliwością obcowania z Martinem oraz fantastyczną atmosferą sesji, niemniej zapraszam serdecznie do oglądania. Już niebawem pełny filmik z całego wyjazdu do Dubaju. Jak tylko ogarnę się z pracą i zdjęciami :)
napisał Lukasz
43 komentarze
Lukasz - juz poprawione
Kuba - Łukasz…Big Lights Far Away – grafika poniżej tego tytułu źle podlinkowana
Diamonds are forever » Lukasz Piech Blog Strobistyczny - [...] walnąć się mocno w głowę, chwilę pomyśleć i odsunąć po prostu lampę do momentu, kiedy Inverse Square Law zadziała na naszą [...]
Mahna Mahna » Lukasz Piech Blog Strobistyczny - [...] beauty dish od góry był bardzo blisko modela, zadziałało prawo odwrotności kwadratów i ręce były nieco ciemniejsze niż twarz, przez co miały ciut inny kolor. Aby temu zaradzić, [...]
Tammy Mcculloch - Wonderful site. A lot of useful info here. I am sending it to a few pals ans additionally sharing in delicious. And naturally, thanks for your sweat!
Baza w Base | Lukasz Piech Blog Strobistyczny - [...] Big Light Far Away czyli balansowanie światłem w Dubaju [...]
Behind the Scenes - Dubai Fotoweekend 2010 | Lukasz Piech Blog Strobistyczny - [...] Big Light Far Away czyli balansowanie światłem w Dubaju [...]
Lukasz - I am just translating the whole thing into english :) The model comes from UAE
Ukrainian Illustrato - Great shots! Unfortunately, I do not understand Polish :( Is the model from Poland?
Paweł - Chętnie sprawdzę, ale przy założeniu, że moc lampy proporcjonalnie wzrasta /tak aby ekspozycja była ok/?
Lukasz - Oczywiscie. Inverse square law – ilosc swiatla maleje odwrotnie proporcjonalnie do kwadratu odleglosci. mysle ze wlasnie pomyliles te 2 zjawiska :)
Lukasz - Pawel ale ty bzdury piszesz niestety :) To czy swiatlo jest miekkie czy twarde decyduje o tym relatywna wielkosc zrodla swiatla w stosunku do modela. Ale faktycznie nie ma co wdawac sie w spory. zobacz jakie cienie daje softbox oddalony o metr a jaki o 10 metrow :) Duzy softbox daleko jest RELATYWNIE maly w stosunku do modela :) pozdrawiam
Paweł - To co napisałeś teraz jest prawdą.
"Jeśli oddalamy źródło światła, to oczywiście staje się ono bardziej twarde." – to nie jest prawdą.
Każde światło im dalej modela = bardziej miękkie
im bliżej modela = bardziej twarde
I nie piszę o sytuacji, gdzie zmieniasz słoneczko na okte, tylko jak masz ten sam setup, i lampę oddalasz przybliżasz.
nie gadajmy o teorii, róbmy zdjęcia, zauważyłem błąd, więc napisałem.
Lukasz - no nie, Pawel to sa 2 rozne sprawy. duze zrodla swiatla jest miekkie, male (relatywnie) twarde
Pawel - "Ustawimy poprawną ekspozycję na oświetloną część twarzy i przekonujemy się że różnica oświetlenia między uchem bliższym lampy a uchem dalszym wyniesie około 2EVicon smile Big Light Far Away czyli balansowanie światłem w Dubajusoftbox prihoda Portret pocketwizard piech nikon modelka moda mini light Craft Workshop lcw Jumeirah gulf photo plus ggp Flex fashion emiraty dubai canon beauty dish (założyłem dla uproszczenia, że twarz ma około 10 cm szerokości hehe). Jeśli natomiast oddalimy twarz modela od lampy np na kilka metrów, ekspozycja na obu częściach twarzy (obu uszach w moim chorym przykładzie) będzie znacznie bardziej równomierna. Dlaczego się tak dzieje? Fizyka — podwojenie 10cm to 20cm, więc bliżej lampy ilość światła maleje znacznie szybciej. Natomiast podwojenie np 10 metrów to aż 20, dlatego im dalej od źródła światła tym bardziej równomierną ekspozycję możemy uzyskać." – zgadzam się w pełnej rozciągłości, by chwile później samemu sobie zaprzeczyć:
"Jeśli oddalamy źródło światła, to oczywiście staje się ono bardziej twarde. Miękkość światła, jako jego charakterystyka, zależy od relatywnej wielkości tegoż źródła w stosunku do fotografowanego obiektu.", jeśli oddalamy źródło światła, światło staje się bardziej miękkie, tak uczyli mnie w szkole… chociaż o błyskaniu to sam jeszcze nie wiele wiem ;)
pwajda - Zdjęcia powalające :D
Nie ma się do czego przyczepić ;P
a co do warsztatów też chcę się uczyć od najlepszych!
hellopaul - Mimo że 95% rzeczy o których piszesz na blogu wiem z doświadczenia to również chętnie sie pisze na warsztaty, chociażby dla posłuchania samych opowiastek o Dubaju itd ;) Więc myśl, kombinuj i podawaj nam termin!
Bartek - Łukasz, dzięki Tobie zacząłem rozumieć światło (pomógł też polecany przez Ciebie OneLight Workshop Zacka Ariasa). Wielkie dzięki, jesteś wielki!
Do Pawła Słowika:
nie mogę znaleźć tych wyzwalaczy na Allegro do Nikona (jest tylko Canon), a moje Photixy synchronizują się z D700 i SB900 lub ELFO QUANT 500 najszybciej przy 1/200s…. Gdzie kupiłeś te wyzwalacze?
Siuvimo Masinu Remon - Super PHOTOS! amazing
ulof - To jak już są zapisy na warsztaty to chyba będę tez musiał założyć rezerwacje :)
Tomasz - Daje do myślenia, co nie?
ania - Lukasz, niezly post i super zdjecia – przy okazji ciesze sie ze ty tez miales probelmy z ustawianiem ostrosci ;), a o warsztatach to informuj ze sporym wyprzedzeniem to moze mi sie tez uda dojechac
Lukasz - No no jaki odzew :) pomyslimy!
Paweł_Sroka - Ja też jestem chętny na Twoje warsztaty
Paweł_Sroka - Też jestem chętny na Twoje warsztaty!
Robert - o ja tez sie zapisuje!
Tomasz - mam nadzieje,że dasz znać! Musze być u Ciebie jako pierwszy!:)
Lukasz - Tomek przymierzam sie, moze cos bedzie duzego niebawem.
Krzysiek - Jak zawsze profeska! a jeśli chodzi o "sprzedanie" wiedzy w temacie fizyki kwantowej to nie mam pytań – Tak Trzymac!:)
Tomasz - Łukaszu bardzo dobre pytanie, kiedy robisz swoje warsztaty. Masz ogromna wiedze! A nie powiem, że byłbym bardzo ciekawy jak pracuje mistrz!
oracka - Zdjecia po prostu super,ciekawy opis,umiesz przekazac swoja wiedze.Gratulacje.
Asia - zazdroszcze wyprawy wiesz o tym. dosc ze superowe foty to i wiedza z fizyki nie lada sobie:)
Pawel - Mistrz!Mistrz. Kiedy robisz warsztaty swoje?
Lukasz - nie zrozum mnie zle – jestem fanem lamp reporterskich. i je uwielbiam. Ale zobacz ile lamp musialbys miec zeby miec 1200ws mocy. Joe robil to jednak juz pod wieczor wiec nie potrzebowal az 1200ws. mozna to jakos policzyc ile to jest lampek malych. a tak walne jedna i po zawodach. poza tym dochodzi problem tego typu ze reporterskie to male zrodla swiatla. jasne mozna je wlozyc do softboxa ale wtedy traca moc. no i musisz z bliska nimi walic, a wtedy sie pojawia problem inverse square law i light fall off… czasem latwiej walnac z grubej rury. ale reporterskie i tak lubie.
magart - Super opis jak zwykle.
Pewnie że można zapodać kilka lamp reporterskich, ale po co się szarpać i kombinować, już o niezawodności nie wspomnę. Lepiej przywalić jedną porządną lampą, bo jak będziemy chcieli rozwinąć oświetlenie to zwyczajnie można się pogubić gdzie ile lamp reporterskich w jakiej konfiguracji itd, itd.
Patryk Morzonek - Drobna pomyłka – do stojącego na ręce wszystkie z jednej strony. Do skaczącego z dwóch.
Patryk Morzonek - Hmm – do gościa stojącego na ręce używał 2x po 3 lampy z dwóch stron. Do takiego ujęcia jak Twoje wystarczyłyby 3 (bo jedno źródło światła). Z wyzwalaczmi chyba przesadziłeś – z tego co widać na filmiku używa lampy na sankach żeby odpalić CLS'em.
To tak tylko w temacie HSS – nie chcę się kłócić ;)
Lukasz - no to policz – McNally mial z 15 lamp SB900 na pustyni. Czyli jakies 25 tysiecy zlotych. W pelnym sloncu moga sie widziec (i dzialac bez radia) a moga nie – wiec trza doliczyc 16 wyzwalaczy. Ja na pustyni robilem jedna lampa za powiedzmy 7 tysiow. Plus 2 pockety.
Patryk Morzonek - Łukasz – a nie prościej (i raczej taniej niż lampy o takiej mocy z generatorem) kupić kilka systemowych, reporterskich lamp i połączyć je? Czas synchro do 1/8000, mocy z kilku powinno wystarczyć do zdominowania słońca – vide McNally na pustyni ;)
Patryk Morzonek - Łukasz – nie łatwiej (i taniej) zainwestować w kilka lamp reporterskich systemowych? Masz wtedy synchro do 1/8000 a z kilku mocy wystarczy, żeby zdominować słońce – vide mcnally na pustyni.
Przemek - ciekawe doświadczenia, post bardzo się podoba
Lukasz - Pawel ale stosujesz patent z blyskaniem lampa systemowa w fotocele czy jak? ja walcze w wolnych chwilach z tym Hypersync ale ciezko sie ustawia ten offset
Paweł Słowik - świetny post no i te piękne słoneczne zdjecia w taką pogodę jaką mamy za oknem :))
co do synchronizacji lamp z krótkimi czasami to moje wyzwalacze radiowe Pixel TR-331 do nikona z lampą Quantuum R+ Dual Power 600Ws synchronizują się spokojnie z czasami nawet 1/1600s i więcej