Już niebawem na blogu:
- Jak wygląda ruch kołowy w New Dalhi (a wygląda naprawdę strasznie)
- Jak boy hotelowy w samych skarpetkach szmuglował dla nas piwo po 50 PLN za sztukę
- Lady fingers i dumnych mieszkańcach wsi, którzy na przyjazd białych wyciągali dumnie nawet konia z zagrody, aby tylko się pochwalić
- O tym jak pracuje się fotograficznie w pełnym słońcu i przy 45 stopniach upału
- O taplaniu się w błocie tylko po to by zrobić jedno zdjęcie
- O podróży pociągiem z New Delhi do Udaipur oraz o tym dlaczego PKP nie wydaje mi się już takim syfem…
- O wsi Richabdeo, której nie ma nawet na mapie, a w której spotkaliśmy bardzo malownicze widoki
- Dlaczego na głębokiej wsi Rajasthanu biały turysta pojawia się raz na kilka lat
- O tym, że kupy mogą być nader fotogeniczne
- O tym jak sprawuje się Fomei Panther Mini w warunkach ekstremalnych
- Dlaczego warto mieć fixera i dlaczego bez jego pomocy pewnie nic byśmy nie zrobili…
- O tym jak w hotelu w Banswara spotkaliśmy właścicielkę z Rosji, która za wszelką cenę chciała zrobić nam rosół i pielmieni
- Oraz dużo, dużo, dużo zdjęć…
- I jedno video :)
Tymczasem kilka zdjęć finalnych oraz parę backstage z naszej wyprawy marzeń do przepięknego Rajasthanu!
Excellent capture, I like so much these pictures of craftsmen.
superb!
I pick this photograph to be on the cover of National Geographic
National Geographic: Are You Good Enough?
Czekam z niecierpliwością na rozwinięcie :)
Mirosław Kania bedzie niedlugo, jak tylko sie ogarne czasowo!
Nie śpieszy mi się. Mogę poczekać. :) Chociaz, niecierpliwośc na pewno nie da mi spać i jeść. To drugie na pewno wyjdzie mi na dobre, bo przydałoby się z 15 kg zrzucić.
Konkludując, pośpiech nie jest niezbędny. ;)