Malinowo oraz Klaas-Jan Huntelaar a sprawa pakistanska
Straszno i śmieszno Jestem, jestem, nie zaginąłem w akcji. Choć niewiele pewnie brakowało, po ostatnich przygodach z kleszczami, profesjonalną, acz kompletnie nieprzygotowaną do takich interwencji opieką NHS, skalpelami i antybiotykami zalecanymi w przebiegu boreliozy, malarii i cholery…. Miałem nadrabiać zaległości, a tu one rosną i rosną. Sesje jeszcze jakoś staram się robić, mimo braku czasu, ale już z wpisami krucho. No i ciągle pytacie w mailach kiedy relacja z Indii… Wiem, wiem, obijam się. Na usprawiedliwienie napisze, iż nie tylko będzie ona niebawem, ale i okraszona będzie skromną bo skromną, ale jednak relacją video. A w tejże relacji nie zabraknie smaczków takich jak reportaż z najprawdziwszego ślubu hinduskiego, na który wprosiliśmy się przy okazji zdjęć w pewnej wiosce, a na którym panna młoda płakała w niebogłosy przed wyjściem w objęcia pana młodego, który do najszczęśliwszych także nie należał :) Poza tym, kto w czasie Euro 2012 ma jeszcze czas na czytanie blogów i zajmowanie się fotografią? :) Ja zaobserwowałem, iż w dniach “krytycznych dla sprawy” spotkań (England vs…) biuro pustoszeje już koło 16 tej (w korporacyjnych kalendarzach wielokrotnie spotkałem się z “meetingami” Francja – Anglia, funkcjonującymi na równych prawach ze spotkaniami biznesowymi) , a życie poza barami i knajpkami posiadającymi […]
23 Jun 2012 in Strobist, Szuflada
Diamonds are forever
Moja żona, która jako pierwsza czyta każdy mój wpis, pracując jako mój najlepszy korektor, z wielką ochotą analizuje moje głupawe, publicystyczne paragrafy, natomiast szerokim łukiem omija opisy techniczne, pełne ISO, flaszy itd. Dlatego dziś eksperymentalnie podzieliłem posta na 2 części – Matrix oraz Syjon. To od ciebie zależy czy chcesz przeczytać o zdjęciach przepięknej kolekcji Błażeja Telińskiego, obejrzeć prezentację wideo tychże kreacji, a nawet pobrać katalog Blażeja, czy też dowiedzieć się co nieco o technikaliach tej sesji, pracy w Diamonds Factory Studio oraz obejrzeć Behind the Scenes, czyli świrów fotograficznych przy pracy. ,,Weź niebieską pigułkę, a historia się skończy, obudzisz się i uwierzysz we wszystko, w co zechcesz. Weź czerwoną pigułkę, a pokażę ci, dokąd prowadzi królicza nora.” [vc_column_text width="1/1" last="last"] [/vc_column_text] [vc_tabs width="1/1" last="last"] [vc_tab tab_title="Weź niebieską pigułkę"] Mocno spóźniony wpis,  przyznaje! Już ponad miesiąc temu miałem okazję współpracować z jednym z najlepszych młodych projektantów, wchodzących właśnie na rynek modowy – Błażejem Telińskim. Błażej przyjechał do nas na sesję aż z Koszalina, gdyż wspólnie zaplanowaliśmy studyjną sesję katalogową, promującą jego monochromatyczną kolekcję wieczorową. Piękne suknie potrzebowały pięknej oprawy, a napięty harmonogram sesji (3 modelki, ponad 10 kreacji) aż prosił się o duże, dobrze zarządzane studio, dlatego też o pomoc […]
03 Jul 2011 in Inne, Szuflada
Z szuflady – PSucie
PSucie zdjęc Jako, że czasu ostatnio niew iele, cos z szuflady, choć w nowym wydaniu. Zainspirowany wpisem Scotta, grafika pracującego u Chase’a Jarvis’a, w którym tłumaczy on swoje techniki pracy w Photoshopie, postanowiłem wreszcie czegoś nauczyć się w tym programie. Bo przecież to wstyd, żebym był kompletną nogą z PSa :) Scott stosuje głównie zabawy z krzywymi na poszczególnych partiach obrazu, tak aby stosownie dobrać sposób ich obróbki. Zdradza też całkiem niezły trick z Channel Mixerem. Zachęcam do przeczytania jego wpisu u Chase’a. A u mnie kilka na szybko obrobionych ponownie zdjęc. To początki nauki, znacznie pewniej czuje się za aparatem niż przed Photoshopem.. zresztą wyznaję zasadę, że jeśli zdjęcie nie wyjdzie bardzo dobre prosto z matrycy, to żadne PSucie nie pomoże :) PS – Post Scriptum To już 98 wpis na moim blogu :)   Niedługo całkiem spory jubileusz. Zastanawiam się właśnie jak go uczcić :)
26 Aug 2010 in Szuflada
OneLight Workshop, moje JednoŚwiatło i troche złośliwości na koniec
Bliżej, coraz bliżej Jako że poza pracą, myślimy już tylko o warsztatach w Dubaju, postanowiłem przybliżyć sylwetkę jednego z wykładowców – Zacka Ariasa oraz opowiedzieć trochę o jego “OneLight Workshop” Zack Arias, to jeden z najwybitniejszych fotografów muzycznych na świecie. Jego kariera jednak nie była drogą cudownego dziecka. Jako nastolatek, w obawie przed wywaleniem ze studiów, zapisał się na zajęcia fotograficzne. Tam wykładowcy bardzo szybko odkryli jego talent. Zack jednak miał zawsze niepokorną duszę i preferował podróże po świecie i inne przyjemne zajęcia nad solidną edukację. Mimo tego ukończył studia fotograficzne jako najlepszy absolwent na roku. Świat jednak nie padł mu do stóp i jego debiut nie przyniósł wymiernych rezultatów. Przez kilka lat Zack szukał swojej drogi w fotograficznym biznesie, bez jednak większych sukcesów. Przełomem w jego karierze okazały się propozycje fotograficzne jego przyjaciół-muzyków z Atlanty. Zack odnalazł swoją niszę w fotografii muzycznej i został bardzo szybko zauważony. Kolejnym punktem zwrotnym dla Zacka było znalezienie na strychu starej lampki Vivitar. To od tego momentu powstała koncepcja OneLight, która poruszyła całą branżę, a Zack zyskał sobie zasłużone miano fotograficznego geniusza. OneLight Workshop v 3.0 Zack stosunkowo niedawno całkowicie zmienił zwoje warsztaty, w taki sposób aby wejść głębiej w tematykę błyskania. Ściągamy […]
Nadal szuflada – cementownia
Głebiej, coraz głębiej. Nadal szuflada. Obecnie głowę zaprząta mi niestety głównie praca w korporacji oraz przygotowania do wielkiej podróży fotograficznej do Dubaju. Więc niestety czasu na zdjęcia coraz mniej i coraz głębiej sięgam do szuflady. Tym razem Maj 2009. W roli głównej obok Asi stara cementownia w Nowej Hucie. Jak już pewnie wiecie, to moje ulubione miejsce fotograficzne w Krakowie. Stare post-industrialne i opuszczone baraki mają coś w sobie, przytłaczają a jednocześnie fascynują. Ta wizyta fotograficzna w tym miejscu była powiązana z testami lamp plenerowych. Przyznam, że mieliśmy troche stracha wchodząc do opuszczonej fabryki z całym prawie studyjnym ekwipunkiem, który do najmniejszych nie należał. W tym czasie testowałem właśnie Canona 50d, z którego zresztą byłem bardzo niezadowolony. Miałem wtedy dostęp do 50d z dość dobrymi obiektywami – 85 1,8 i 70-200 f2,8 IS, ale byłem chyba bardzo negatywnie nastawiony do tego sprzętu i ciągle narzekałem na rozdzielczość itd, choć nie miało to żadnego uzasadnienia w rzeczywistości. Teraz z perspektywy czasu widzę że to 50d to jednak całkiem fajny aparat :) Troche techniki Dodatkową komplikacją było to, iż nie posiadałem wtedy żadnych wyzwalaczy radiowych, a lampy wyzwalałem za pomocą okropnego kabla PC. To dodatkowe ograniczenie i dodatkowy powód frustracji. Setup bardzo […]
08 Feb 2010 in Strobist, Szuflada