Nagły atak kleszczy Wytrzymać w pełnym zdrowiu cały pobyt w Indiach, a złapać kleszcza w lesie w Polsce, parę kilometrów od domu – takiej sztuki dokonać może tylko taki pechowiec jak ja. I to w dodatku zorientować się w obecności intruza w ciele dopiero za granicami naszego kraju, gdzie znikąd pomocy – ot cały ja… Ale po kolei.. Stosunkowo niedawno (jak na realia nadganiania zaległości na blogu) miałem niezwykłą przyjemność pracy z doskonałą ekipą twórczą, w której prym wiodła niezastąpiona stylistka, wizażystka, kreatorka wizerunku i fryzjerka w jednym – Paula. Jest ona nie tylko młodą matką (co powoduje, iż wspólnych tematów nie braknie nam na pewno), ale także szalenie twórczym specjalistą, który nie ogranicza się do “zwykłej” stylizacji, a swoim fachowym okiem potrafi czuwać nad wszelkimi detalami podczas sesji. Jeśli to teamu dołącza jeszcze Natalia, a asystuje osobista małżonka, sesja staje się po prostu czystą przyjemnością. Już dawno po głowie chodziła mi zresztą sesja w coraz modniejszym “hipisowskim” stylu, zatem przyklasnąłem wręcz kiedy Paula stwierdziła, że już od miesięcy ma rozkminiony podobny pomysł i doskonale wie, jakie ciuchy mamy zabrać (ba, ona nawet już je miała) i jak wystylizować Natalię. Zatem nie postało nic, tylko zebrać du..e w troki i […]
Dziś na podsumowanie imprezy w Dubaju, o której rozpisywałem się już wielokrotnie, a której uczestnikiem było mi dane być już drugi raz, mała prezentacja prac wszystkich biorących udział fotografów oraz mały Behind the Scenes. Przy okazji przewija się tam z 5-6 moich, nie powiem których. Niektóre znane już z tego bloga, niektóre bardziej anonimowe, nie pokazały się jeszcze na jego łamach :) Ciekawe czy znajdziecie wszystkie moje w tej prezentacji. Dla ułatwienia – któż mógłby leżeć plackiem na ulicy pełnej samochodów w 3minucie i 21sekundzie? :) Fotoweekend 2010 from gulf photo plus on Vimeo. Related Blogs
Dziś pogadamy trochę o innym spojrzeniu na Dubaj, na fotografię itd. A więc i wpis będzie zupełnie inny niż zwykle. Chyba nawet nie będzie backstage ani strobist info:) Za to więcej opowieści o danych fotografiach. I trochę przemyśleń. Inny Dubaj Dubaj kojarzy się głównie z przepychem. Z wszystkim naj – najwieksze, najszybsze, najdroższe, naj, naj, naj. Ponoć przy projektach architektonicznych nie bierze sie kompletnie pod uwagę kosztów a tylko szybkość wykonania. Sztuczne wyspy, piękne samochody, fraki, wykwintne imprezy, moda. To bardziej zachodnie miasto niż większość europejskich stolic. Więc naturalnie kojarzy się on z pięknym sesjami modowymi, pełnymi przepychu. I zresztą takie zdjęcia też zrobiłem. Ja jednak czasem mam ochotę pokazać coś mniej oczywistego, w zupełnie nieoczywisty dla mnie sposób. Jasne, że przez większość czasu widzi się pełne blichtru budowle, wypasione Porsche i Lamborgini, ale wystarczy trochę wysiłku, aby spojrzeć też w to mniej znane oblicze tejże metropolii. Zdjęcie powyżej wykonane zostało przy wejściu do meczetu w Piątek. Dla muzułmanów szczególne znaczenie ma modlitwa piątkowa, odmawiana w piątek w południe podczas wspólnych, uroczystych modłów całej gminy. Piątek jest dla muzułmanów najważniejszym dniem tygodnia i jest to dzień wolny od pracy. Dla nas, mieszkających w Polsce, Arab to terrorysta. Albo brudas. […]