Pocztówka z Kieva – epilog
Zaległości Jako, że obróbka zdjęć z ostatniej sesji, trochę się przedłuża (a warto moim zdaniem poczekać, będzie parę fajnych patentów choinkowych), postanowiłem opisać jedno zdjęcie, które co prawda pojawiło się już na blogu, ale wtedy potraktowałem je wybitnie po macoszemu, w małym rozmiarze, bez słowa wyjaśnienia. A moim zdaniem, to błąd, który trzeba naprawić, bo zdjęcie, mimo, że technicznie takie sobie, jest jednym z moich ulubionych ostatnio. Wiele elementów składa się na to “lubienie”, wśród których najmocniejszym jest oczywiście Joanna – modelka, która wystarczy, że stanie przed obiektywem i nawet bardzo mało rozgarnięty fotograf (jak ja) potrafi wyczarować coś pięknego. Drugim powodem jest oczywiście zabawa z Kievem. Jak już pisałem w poprzednim poście, to prawdopodobnie najgorszy aparat pod względem obsługi i pracy w studio, ale ma sporo cech, które czynią z niego genialne narzędzie, które swój pazur pokazuje zwłaszcza w plenerze, ze względu na absolutnie magiczne szkła. Trochę o zdjęciu. Kiev 88 CM to niestety nie studyjna bestia. Przede wszystkim dlatego, że synchronizuje się z lampami błyskowymi tylko przy czasie 1/30 sekundy. Wynika to z tego, że przy tak dużej migawce kurtynowej, specjaliści byłego bloku (choć nie tylko – patrz np Pentax 67) nie potrafili skrócić czasu, w którym migawka […]
Długi weekend Jak to dobrze czasem odpocząć. Oderwać się od nawału pracy zawodowej, zapomnieć na chwilę o wszystkich meetingach, conf callach, projektach i składni SQL. Naładować baterie i zresetować się zupełnie. I to wcale nie musi oznaczać upijania się do nieprzytomności :) W moim przypadku oznaczało to nie mniej ni więcej ale błogie lenistwo przez tydzień i oczywiście… zdjęcia. Choć plany były znacznie bardziej rozbudowane, z plenerami, fashionami i innymi czarami. No ale oczywiście co się dzieje kiedy 80% Polaków ma wolne? – LEJE. Niestety jak zwykle nasza aura nie dopisała kompletnie i powodowała nastrój jednoznacznie barowy. No ale od czego właściwie mam moje mini domowe studio? I od czego dobrzy znajomi, tacy jak Aneta? Mimo, że zbałamuciłem żonę i zdołałem przekonać, iż to właśnie na moje studio powinien zostać przeznaczony największy pokój w naszym mieszkaniu, częściej gra on role gabinetu i pokoju do pracy, a sprzęt foto stoi i łapie kurz. No ale przychodzą właśnie takie dni, kiedy wszystko aż krzyczy – studio, studio! A jak studio, przynajmniej moje mini studio to portrety, a któż zapozowałby lepiej niż Aneta, istny kameleon, który dosłownie przeistacza się nie do poznania przed obiektywem. To już nasza kolejna sesja z Anetą i odkrywamy […]
Wesołych Świąt! Pewnie czytając to umieracie już z przejedzenia, jeszcze bardziej zmęczeni tym całym odpoczywaniem. Cały rok obiecujemy sobie solennie: ”W święta to sobie wreszcie odpocznę” a kończy się jak zwykle :) Więc dziś coś na rozruszanie – spora dawka zdjęć i wiadomości technicznych, tak w opisie jak i na video! Plus garść sensacyjnych ploteczek, rodem z Grabiny i serialu M jak Miłość. Zapraszam! Ekipa Nadrabiam zaległości! Zaległości wynikłe niestety z braku czasu i natłoku obowiązków w ostatnim czasie. Stąd też czasu na pasję fotograficzną było naprawdę mało. Na szczęście wyrwałem się na chwilę ze szponów obowiązków w jakże doborowym towarzystwie! W zeszły weekend miałem okazję pracować z kolejną genialnie zdolną ekipą w studio Poruszenie w Krakowie. Przede wszystkim modelka Kasia, która jakże ochoczo odpowiedziała na nasze zaproszenie i zgodziła się pozować do sesji, pomimo, że na planie kręciło się w porywach do 6-7 osób. Ja w takich warunkach chyba zamknąłbym się w sobie i rozpłakał :) A Kasia nie dość, że zachowała zimną krew, to jeszcze udowodniła, że świetnie pozuje! Daria, doskonała wizażystka zapewniła pomysły na make-up oraz świetną atmosferę na sesji i cenne porady. Mam oczywiście nadzieję na dalszą współpracę, o której doniosę na blogu już niebawem! Do ekipy […]