Hair
Brudny, niedomytek, w stajni ciągle śpi Ostatnio średnio u mnie z czasem. Średnio wiem jak się nazywam, jaki jest dzień tygodnia, gdzie jestem. Po ostatniej niedzieli pobiłem chyba nieoficjalny rekord zmarnowanych godzin na lotniskach, po tym jak w 24 godziny, bez przystanku we własnym mieszkaniu zrobiłem trasę New Delhi – Kijów – Warszawa – Bruksela – East Midlands Airport – Derby. I wszystko to znosząc spojrzenia wszystkich tych panów pod krawatem, podróżujących do Brukseli, którzy z nieskrywaną niechęcią spoglądali na mnie jak na ćpuna- nie domytego od 2 dni, w ciuchach brudniejszych od odzienia roboczego górnika z przodka. I wcale się nie wyżalam, skoro słowo się rzekło i blog nadal żyje, trzeba wreszcie usiąść do nadrabiania zaległości! Nota bene ta jakże osobliwa podróż lotnicza to wynik mojej wyprawy do Indii, z której zdjęcia gdzieś juz krążą w sieci, a o której niebawej napisze na blogu, prezentując jej fotograficzne efekty. Powiem tylko, że było naprawde. Bez turystycznych atrakcji, bez wygód, klimy i drinków z parasolkami. Było prawdziwie, o ludziach, o życiu, o tym co ważne. Pozwoliło mi zrozumieć jakie zdjęcia chce robić. Wcześniej, przy okazji warsztatów u Lary zrozumiałem czym chcę je robić, zatem pomysł na siebie jako “pstrykacza” powoli się […]
19 May 2012 in Inne, Strobist
UV Stories i…
Ultra Sesja Sesja już raczej z tych zaległych, jednak do tej pory nie było okazji o niej napisać. A generalnie jest o czym, bo była i Sara jako modelka, i Lukasz jako asystent i Joanna jako wizażystka i dyrektor kreatywny. Były nawet ciuchy Doroty, sporo zabawek fluorescencyjnych, chłopaki z IMAGINE, klub Baroque, urlop w robocie (bo sesja rano). Były farby UV, styropianowe kulki połączone rurkami do napojów, bransoletki ze sklepu indyjskiego, prawdziwe perły, które nie chciały świecić, nawet fluorescencyjne wałki do włosów. Były krany kamerowe, z 5 aparatów do VideoDSLR, ogólny harmider i zamieszanie. Generalnie “się działo” ! Sesja ta, ukaże się w najnowszym Musee Magazine, ale przy okazji zgłosiłem jedno ze zdjęć (poniżej) do konkursu magazynu Lidii Popiel “FineLife”, o którym już niejednokrotnie pisałem. Tym razem tematem prac było haslo “Home alone – w oczekiwaniu na gości”. Nie to żebym się chwalił, ale ku mojemu zaskoczeniu, zdjęcie Sary z “odjechaną bransoletną” zostało laureatem tej edycji konkursu FineLife. Podobno wygrałem nawet jakąś drukarkę, ale nie znam jeszcze żadnych szczegółów – podałem adres, poczekam, zawsze drukarka fotograficzna się przyda w domu! :) Moje boje z UV Sprawy techniczne nie były najprostsze niestety. Próbowałem się jakoś przygotować merytorycznie do sesji, przeszukując google […]
Choinkowo – zajawka
  Już niebawem na blogu: O współpracy z kolejnym młodym-zdolnym – Kubą Świetnej wizażystce – Kasi Gringras, która pewnie i ze mnie zrobiła by hipnotajzin Dżoane O tym do czego przydać może się oświetlenie choinkowe – temat jakże na czasie! :) O tym, że dobre studio powinno takowe choinkowe błyskotki zawsze mieć na podorędziu O próbach połączenia światła zastanego o niezmiernie małej mocy, z dość dużym błyskiem O tym co wyszło z testów takiego połączenia (kicha) i o tym jak mnie olśniło po przebudzeniu O kolejnej zajawce na “makro twarzy” Kolejnych zabawach analogowych A tymczasem zapraszam do wzięcia udziału w “konkursie muszlowym“, który potrwa jeszcze do 1-go listopada! Wszelkie informacje o zasadach i nagrodach znajdziecie w poprzednim poście.
29 Oct 2011 in Strobist
Starcie Tytanów
Shoot-Out Mohamed, organizator Dubai Gulf Photo Plus opublikował właśnie film ze starcia tytanów GPP Shoot-out, w którym David Hobby, Zack Arias i Joey L dostali 20 minut na sfotografowanie modelek. W założeniu wydarzenie to, które odbywało się z udziałem licznej publiczności, miało być swego rodzaju współzawodnictwem (jurorem był Joe McNally), ale panowie potraktowali to raczej jako dobrą zabawe. Najbardziej zaszokował Joey L, który swoje zdjęcia zrobił…Polaroidem!! Zresztą zobaczcie sami. Dziś nic o portalach dla “artystów fotografikow”, bo chyba szkoda gadac :)
(dziś będzie ekspresowy wpis) – Podsumowani
Pora na podsumowania (dziś będzie ekspresowy wpis) Odpowiedzi na najcześciej zadawane pytania :) Jak było? – hmmm Ciepło? – cieplo A pogoda? – dobra :) Nauczyłeś się czegoś – chyba nie, bom tępy, ale może coś zostało Faktycznie takie gwiazdy z tych Joey eLów i Ariasów? – czy ja wiem, jedli to samo świństwo w hotelu, chodzili bez ochrony, robili zdjęcia… Drogo? – niedrogo! a może drogo, ale (patrz pytanie poniżej) Czy warto było? – tak Czy wrócę? – O TAK! ..A jakby ktoś był zainteresowany… Joe McNally prowadzi warsztaty w Abu Dhabi, 29.03.2010-4.04.2010, wiecej tutaj! Po co wywalać tyle kasy na coś takiego? Przecież to hobby, tylko pasja! Tylko… a może aż… zamiast smarzyć się jak nakazuje nasz Prezes Kaczyński na plażach Egiptu, razem z 20 000 NowoRuskich… Ale to może ja taki dziwny jestem… A niedługo epicka sesja leśna, jeśli wszystko pójdzie dobrze. A jeśli wszystko pójdzie bardzo dobrze, to może kolejny wyjazd do…. nie, nie zapeszam :) Related Blogs
22 Mar 2010 in Dubaj, Strobist